Witając biskupa kaliskiego, duchowieństwo i parafian ks. Krzysztof Ligocki podkreślał, że pobudowana w ciągu kilku miesięcy kaplica zostanie poświęcona dokładnie w dzień i godzinę śmierci św. Brata Alberta. Proboszcz dodał, że pierwsza Msza św. w kaplicy została odprawiona w czwartą niedzielę Adwentu.

W homilii biskup kaliski wskazywał na dwa wymiary świąt Bożego Narodzenia. – Jeden wymiar to zwyczajowy, rodzinny, ciepły, trochę folklorystyczny, z opłatkiem, choinką, prezentami, ale nie najważniejszy. Drugi to przeżycie religijne. Nie byłoby Nowego Testamentu Kościoła, nie byłoby otwarcia nieba dla wierzących, nie byłoby Eucharystii, faktu naszego zbawienia i odkupienia, gdyby nie było przyjścia Pana Jezusa na ziemię. Dzisiaj Betlejem na nowo nas opromienia i przyprowadza do Boga, bo On ma słowa życia wiecznego – mówił celebrans.

Przypomniał, że w czasach nowożytnych rozgorzała walka z Chrystusem i Jego Kościołem. Dodał, że obie wojny światowe pokazały co oznacza świat bez Boga, bo niszczyciele Pana Boga stawali się zazwyczaj niszczycielami człowieka. – Niestety, także i dziś coraz głośniejsze są trendy, że religia zwłaszcza chrześcijańska jest źródłem niepokoju, przyczyną agresji, nietolerancji, przemocy, że hamuje postęp, stąd pojawiają się hasła, by wyzwolić ludzi spod wpływu religii, a wtedy będzie pokój, zostanie otwarta droga do dobrobytu. Pamiętajmy, że religia w kulturze zawsze pełniła rolę pozytywną, była inspiracją do wielkich dzieł służących ludzkości – stwierdził bp Janiak, który zaznaczył, że wiara w Boga nigdy nie pozwala zabijać drugiego człowieka.

Przekonywał, że święta Bożego Narodzenia są zawsze młode, piękne i radosne, bo ogłaszają prawdę o Bogu. - Święta Bożego Narodzenia są świętami rodzinnymi, dlatego dziękujemy dzisiaj Panu Bogu za dar wiary, za to, że nas kocha, za to, że chce nas zbawić. Zabierzmy Jezusa z tej skromnej kaplicy, z naszego Betlejem do naszych rodzin, do przyjaciół, aby w naszym rodzinnym życiu zajaśniała prawda o Bożym Narodzeniu. Warto żyć, warto cierpieć, warto wszystko znieść i przetrzymać, bo Słowo stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas – powiedział hierarcha.

Wskazał, że nowa parafia w Kaliszu została dedykowana św. Bratu Albertowi, który sto lat temu o godz. 12.00 zmarł w ogrzewalni wśród biedoty.

W procesji z darami przyniesiono m.in. ornat i kielich ofiarowany nowej parafii przez biskupa kaliskiego.

Wraz z biskupem kaliskim Edwardem Janiakiem modlili się m.in.: ks. Sławomir Knopik, wikariusz prowincjalny Polskiej Prowincji Księży Sercanów, ks. Krzysztof Ligocki, proboszcz parafii św. Brata Alberta Chmielowskiego w Kaliszu, ks. prał. Jacek Plota, kustosz Sanktuarium św. Józefa, ks. Piotr Szkudlarek, proboszcz parafii NMP Królowej Polski, ks. kan. Marcin Papuziński, wicekanclerz Kurii Diecezjalnej w Kaliszu, księża sercanie i kapłani z dekanatu kaliskiego pierwszego.